Prawo

Co warto wiedzieć o karierze w księgowości?

Co warto wiedzieć o karierze w księgowości?

Księgowi w Polsce co roku 9 czerwca świętują Dzień Księgowego, obchodzony na pamiątkę powołania w tym dniu, w roku 1907, organizacji Buchalterów w Warszawie. Czy księgowy to zawód perspektywiczny w dobie powszechnej automatyzacji? Do którego etapu w tej pracy zadania mogą się nużyć, a od którego można tylko pomarzyć o nudzie? Co potrafi zaskoczyć początkujących księgowych?

W Grant Thornton księgowi stanowią wielką siłę – są rdzeniem Departamentu Outsourcingu finansowo-księgowego, obsługując klientów z całego świata i niemal każdej branży. Pracują także w wewnętrznej księgowości, w ramach Departamentu Administracji. Są jak jedna, zgrana drużyna. Codziennie dzielą się wiedzą i doświadczeniem w ramach mniejszych zespołów oraz wspierają w wykonywaniu bieżących obowiązków.

Z okazji przypadającego dziś święta postanowili opowiedzieć o tym, jak wygląda kariera w księgowości. Swoją historią, doświadczeniami, refleksjami i odczuciami (czasem pół żartem, pół serio) podzielili się: Milena Rejer (menedżerka z Warszawy), Martyna Stefaniak (starsza specjalistka z Poznania), Katarzyna Carewicz (specjalistka z Katowic), Marta Piechnik (starsza specjalistka z Poznania), Alicja Miszczyk (specjalistka z Wrocławia) oraz Miłosz Sobczyk (specjalista z Torunia).

Czy to perspektywiczna branża? Czy automatyzacja nie „straszy”?

Milena: Automatyzacja straszyła nas kilka lat temu, kiedy panowało przekonanie, że maszyny są w stanie zastąpić człowieka. Obserwując to, co się dzieje obecnie – nieustane zmiany przepisów, zapotrzebowanie na fachową wiedzę, zdolności analityczne – uważam, że automatyzacja jest konieczna, żeby usprawnić pracę u podstaw. Wymagania w naszym zawodzie są obecnie tak szerokie, że każde optymalizacja procesu działa jedynie na korzyść, i jest jak najbardziej pożądana. Zdecydowanie komputer nie zastąpi człowieka w najważniejszych sprawach, za to z pewnością pomaga pracować bardziej efektywnie.

Miłosz: W mojej ocenie również komputer nigdy nie zastąpi człowieka. Księgowy w każdej firmie zawsze będzie potrzebny, ewentualnie jego obowiązki oraz zadania będą ewoluować wraz z rewolucją technologiczną.

Marta: Absolutnie się zgadzam, że analizy przepisów, kreatywnego myślenia podczas poruszania się w przepisach nie zastąpi żadna maszyna. Podobnie jak kontaktu i relacji z klientami. Komputer nie wytłumaczy klientowi zawiłych przepisów – to zawsze będzie musiał zrobić człowiek. Automatyzacja może nieść zagrożenie jedynie dla osób, które nie chcą się rozwijać a tylko zakładają, że będą całe życie np. wprowadzać do systemu te same proste dokumenty.

Z jakimi trudnościami należy się liczyć, zwłaszcza na początku kariery?

Alicja: Jak w wielu zawodach, początek kariery w księgowości wiąże się raczej ze skromnymi zarobkami oraz koniecznością spędzenia wielu godzin na, jak to księgowi określają, „przeklepywaniu” ogromnej liczby podobnych do siebie dokumentów.

Miłosz: Ja bym do tego dodał, że różnorodne interpretacje przepisów oraz ich ciągła zmiana także nie ułatwiają tej pracy. Przystosowanie się do sztywnej terminowości też może sprawić niektórym problem.

Milena: Na początku na pewno dużym wyzwaniem jest też spora dawką wiedzy, jaką trzeba przyswoić od razu na starcie. Pracując w dużej organizacji, takiej jak nasza, trzeba też nastawić się na radzenie sobie z różnymi klientami – każdy z nich ma swoja specyfikę, swoje oczekiwania i wymagania.

Marta: Klienci rzeczywiście bywają różni. Trzeba umieć zadbać o relacje, czasem coś wytłumaczyć, przeprosić za popełniony błąd – to może stanowić pewne wyzwanie.

Martyna: Czasem można spotkać się z niezrozumieniem ze strony klientów – zwłaszcza obcokrajowców – w obliczu częstej zmiany przepisów. Pracownicy ze spółek z obcym kapitałem po prostu nie wiedzą dlaczego wyrzucamy im z kosztów uzyskania przychodów ogromną kwotę, podczas gdy w ich państwie zostałaby uwzględniona.

Kasia: Moim zdaniem trudne może być też to, że na studiach jednak zadania prowadzą do jakiegoś wyniku, a w praktyce niestety nie jest tak kolorowo. Kiedy zamiast zmory powtarzalności początkujący pracownik zostanie wrzucony na zbyt głęboką wodę, to potrafi być przytłaczające.

Co może zaskoczyć początkujących księgowych?

Alicja: Mnie zaskoczyło to, jak szybko psuje się wzrok od patrzenia raz na dokumenty, raz na monitor komputera. Nie oszczędzajcie na okularach i dobrym monitorze!

Miłosz: Zaskoczyć może to, że nie jest tak źle i trudno jak wszyscy myślą.

Marta: Moim zdaniem zaskakujący może być rozdźwięk między materiałem przerabianym na studiach i liczonymi zadaniami, a tym, z czym mamy do czynienia w praktyce.

Martyna: To fakt – na początku ciężko jest przełożyć teorię na praktykę. Dopiero po kilku miesiącach pracy, albo nawet lat, wszystko czego się nauczyliśmy, zaczyna się składać w spójną całość. Niby wszystko wiemy na temat przepisów, a jednak gdy przychodzi co do czego, robimy coś źle, czegoś nie zauważamy. Dopiero praktyka uczy zauważać wiele rzeczy i robić wszystko poprawnie.

Jak wyglądają początki w tej pracy i jak – w miarę rozwoju kariery – zmieniają się obowiązki?

Milena: Na samym początku drogi zawodowej księgowi zaczynają od pracy z dokumentami – tzn. uczą się księgować wszystkie podstawowe typy dokumentów – faktury zakupu, sprzedaży, listy płac, wyciągi bankowe. Jeszcze niedawno była to praca z papierowym dokumentem, teraz gównie bazujemy na dokumentach elektronicznych. W miarę rozwoju umiejętności młodszy księgowy zaczyna pracę pod opieką starszych kolegów przy procesie zamknięcia okresu (miesiąca, kwartału, roku). Uzgadnia konta, wyjaśnia nieścisłości. Cały czas rozwija swoją wiedzę rachunkową i podatkową, żeby w kolejnym etapie móc przygotowywać raporty dla klientów, deklaracje podatkowe i sprawozdania finansowe. A z czasem z roli ucznia/asystenta wchodzi w rolę nauczyciela/specjalisty.

Cały wywiad dostępny na stronie – https://grantthornton.pl/, zapraszamy do lektury.