Prawo

Nowe przepisy o zamówieniach publicznych korzystniejsze dla przedsiębiorców

Nowe przepisy o zamówieniach publicznych korzystniejsze dla przedsiębiorców

Jeszcze nigdy przepisy regulujące sposób udzielania zamówień publicznych nie były tak przyjazne przedsiębiorcom, jak są obecnie - powiedziała Izabela Fundowicz, zastępca dyrektora Departamentu Prawnego w Urzędzie Zamówień Publicznych. Przepisy obowiązującej od 1 stycznia ustawy Prawo Zamówień Publicznych były tematem webinarium, które odbyło się w ramach cyklu Idea Rozwoju Twojego Biznesu, zorganizowanego przez PARP we współpracy z Ministerstwem Rozwoju i Technologii.

Izabela Fundowicz wskazała, że przy projektowaniu ustawy kierowano się chęcią ułatwienia polskim przedsiębiorcom uczestniczenia w postępowaniach o zamówienia publiczne. Jednym z takich rozwiązań jest zamieszczenie wszystkich ogłoszeń od zamawiających w jednym miejscu, jakim jest Biuletyn Zamówień Publicznych.

„Planów postepowań o zamówienie publiczne już nie trzeba szukać u zamawiających, bo aktualnie one są w Biuletynie Zamówień Publicznych. W ustawie zapisano też obowiązek aktualizacji tych planów przez zamawiających. W BZP zamieszczane są również ogłoszenia dotyczące udzielania zamówień społecznych, które na podstawie poprzednio obowiązujących przepisów były zamieszczane na stronach zamawiających. Teraz są w jednym miejscu” - tłumaczyła przedstawicielka UZP.

Jak poinformowała, bardzo ważne zmiany zostały też wprowadzone w instytucji wadium. Po pierwsze zrezygnowano z obowiązkowego żądania wadium w postępowaniach o wartości równej lub powyżej wartości progów unijnych. To zamawiający obecnie decyduje, czy tego wadium będzie wymagał.

Zmieniona została też maksymalna kwota wadium. Od 2021 r. w postępowaniach, które są powyżej progu unijnego jest próg maksymalnie 3 proc., natomiast w postępowaniach krajowych - obniżony próg maksymalnie do 1,5 proc. W nowej ustawie wadium musi zostać wniesione na cały okres związania ofertą. Zmienia się jednak sposób jego zwrotu. Gdy wadium jest zwracane z urzędu, zlecający jest zobligowany do zwrotu wadium niezwłocznie, jednak nie później niż 7 dni od: upływu terminu związania ofertą; terminu zawarcia umowy; unieważnienia postępowania.

Nowością jest również możliwość wystąpienia przez wykonawcę z wnioskiem o wcześniejszy zwrot wadium. Tu również obowiązuje termin siedmiu dni od złożenia wniosku przez wykonawcę, który: wycofał ofertę przed terminem składania ofert, którego oferta została odrzucona (i nie wnosi odwołania); po wyborze najkorzystniejszej oferty z wyjątkiem wygranego wykonawcy; po unieważnieniu postępowania na wniosek wykonawcy.

Jednak, jak zwróciła uwagę Izabela Fundowicz, złożenie wniosku o zwrot wadium powoduje, że wykonawca traci prawo do wnoszenia środków ochrony prawnej, np. nie będzie mógł kwestionować wyboru najlepszej oferty.

„Korzystne dla wykonawców są też zmiany dotyczące czasu związania ofertą. Teraz wykonawcy zawsze wiedzą, ile wynosi maksymalny okres” - wskazała Izabela Fundowicz.

W postępowaniach powyżej progów unijnych to jest 90 dni i wyjątkowo 120 dni w postępowaniach o naprawdę dużej wartości, równej lub nieprzekraczającej 20 mln euro dla robót budowlanych lub 10 mln euro dla dostaw i usług. W zamówieniach poniżej progów unijnych ten termin wynosi 30 dni i zawsze jest określony datą w dokumentach zamówienia.

Jeśli zamawiający chce przekroczyć te terminy, musi się zwrócić do wykonawcy o ich przedłużenie, w przeciwnym razie narusza ustawę. W postępowaniach o wartości równej lub powyżej progu unijnego to przedłużenie maksymalnie do 60 dni, poniżej progu unijnego - do 30 dni.

„Gdy termin upłynie przed wyborem wykonawcy - wtedy zamawiający musi wezwać wykonawcę, którego oferta otrzymała najwyższą ocenę, do wyrażenia zgody w wyznaczonym przez zamawiającego terminie, do wyboru jego oferty. Jeśli nie ma zgody, zamawiający pyta następnego wykonawcę” - wyjaśniała zastępca dyrektora Departamentu Prawnego w UZP.

Odformalizowano też kwalifikację wykonawców. W ustawie zawarto przesłanki fakultatywne i obligatoryjne wykluczenia wykonawcy z postępowania. W przypadku przesłanek fakultatywnych to zamawiający decyduje, czy je uwzględnić. Znacznie zmniejszył się też katalog podstaw obligatoryjnych, dzięki czemu weryfikacja wykonawców jest szybsza.

Wprowadzona została zasada proporcjonalności wykluczenia - w przypadku części przesłanek fakultatywnych. Zamawiający może nie wykluczać wykonawcy, jeśli wykluczenie byłoby w sposób oczywisty nieproporcjonalne, np. gdy kwota zaległych podatków wykonawcy jest niewielka.

Rozszerzony został zakres odwołania i wykonawca może je teraz wnieść nie tylko na czynność zamawiającego niezgodną z przepisami, nie tylko na zaniechanie, ale też na zaniechanie przeprowadzenia postępowania na udzielnie zamówienia, mimo że zamawiający był do tego zobowiązany. Odwołanie przysługuje również na projektowane postanowienia umowne. Wprowadzono także przepisy dotyczące pozasądowego rozwiązywania sporów.

Na zrównoważenie stron umowy o zamówienie publiczne w nowych przepisach wskazywała też Anna Węcławska, naczelnik w UZP.

„Intencją ustawodawcy było wzmocnienie etapu realizacji zamówienia publicznego, także jego ewaluacji, i ograniczenie negatywnego zjawiska, które do tej pory występowało, że zamawiający zbyt jednostronnie kształtowali klauzule umowne” - tłumaczyła. „Obecne przepisy zmierzają do tego, by wykonawcy byli traktowani w sposób bardziej partnerski przez podmioty wydatkujące środki publiczne” - dodała Anna Węcławska.

Według niej służy temu m.in. zasada współdziałania, która zobowiązuje zamawiającego i wykonawcę wybranego w postępowaniu do współpracy na etapie trwania realizacji umowy tak, by była ona należycie wykonana. Dotyczy to m.in. wzajemnego informowania się o ewentualnych problemach i szybkiego reagowania w momencie, gdy się one pojawią.

Kolejny instrument, który reguluje kwestie ograniczenia jednostronnych postanowień umownych przez zamawiających, to katalog klauzul abuzywnych. Są to projektowane postanowienia umowne, które kształtują obowiązki wykonawcy w sposób rażąco nieproporcjonalny do rodzaju tego zamówienia i do ryzyka związanego z jego realizacją. W związku z tym uznaje się, że są one niedopuszczalne.

Karol Kacprzak, naczelnik w UZP, opowiedział z kolei o negocjacjach w systemie zamówień publicznych. „Są one racjonalną koniecznością we współczesnym systemie zamówień publicznych. W dyrektywie UE 2014-2024 regulującej unijne zamówienia wskazano, że niektóre typy zamówień wymagają komponentu negocjacyjnego jako pewnej gwarancji do przeprowadzenia prawidłowego procesu zakupowego” - powiedział Kacprzak.

Prawo Zamówień Publicznych określa ramy negocjacji, ich pozycję, procedury, zakres i cele, jakie ustawodawca stawia przed nimi. Ustawa wprowadza obowiązek obligatoryjnej komunikacji elektronicznej pomiędzy stronami, ale przepis dotyczący negocjacji stanowi, że są one prowadzone bezpośrednio, w formie ustnej rozmowy. Negocjacje prowadzone są ze wszystkimi podmiotami, które biorą udział w danej procedurze.

Karol Kacprzak zwrócił uwagę na dwie zasady negocjacyjne:

  •  zasadę równego traktowania wykonawców rozumianą jako zakaz dyskryminacji oraz preferencji. Nie można jednemu z uczestników negocjacji przekazywać informacji w sposób szerszy, bardziej przekrojowy niż to, co zostanie przekazane kolejnemu wykonawcy;
  •  zasada poufności - zamawiający nie może przekazanych mu przez wykonawcę informacji technicznych i handlowych ujawniać innym stronom postępowania. Dopiero pisemna zgoda wykonawcy pozwala na ujawnienie ich innym podmiotom.

PAP MediaRoom