Raporty

Trendy w zatrudnieniu 2021 - raport

Trendy w zatrudnieniu 2021 - raport

Pandemia ma ogromny wpływ na wiele czynników funkcjonowania przedsiębiorstw. Nie przyniosła ona jednak dużych zmian, jeśli chodzi o strukturalne zmiany w zakresie polityki zatrudnieniowej firm. Wbrew pozorom, pracodawcy oferują przede wszystkim stabilne zatrudnienie i biorąc pod uwagę rosnące deficyty kompetencji nie należy się spodziewać odwrotu tego trendu. Niepokoi natomiast fakt, że jedynie 21% firm z sektora MŚP i 29% dużych przedsiębiorstw diagnozuje swoje przyszłe potrzeby kompetencyjne. Biorąc pod uwagę rosnące wyzwania w tym zakresie, konieczne jest podjęcie natychmiastowych kroków.

Dwie trzecie firm odczuło negatywny wpływ pandemii na swoją kondycję finansową

Blisko 68% badanych firm odczuło negatywny wpływ pandemii na swoją kondycję finansową. 18% respondentów badania wskazuje, że wpływ ten był znaczny. Najgorzej poradziły sobie firmy średnie i małe gdzie negatywne skutki odczuło odpowiednio 78% i 66% respondentów, w dużych przedsiębiorstwach natomiast 45%. Skutki COVID-19 były najbardziej odczuwalne w sektorach: przemysł inny, transport i logistyka oraz usługi dla biznesu. Przerwane łańcuchy dostaw i przestoje mocno zaburzyły realizację planów produkcyjnych. Skutki tego odczuwamy do dziś. Dodatkowo, duża część przedsiębiorstw zamroziła wszelkie wydatki, które nie były koniecznością, co przełożyło się na zmniejszenie zakresu usług kontraktowanych na rynku. Najlepiej z pandemią poradziła sobie branża handlowa, gdzie 54% respondentów uważa, że nie miała ona negatywnego wpływu na sytuację finansową w firmie, głównie za sprawą rozwijającego się e-commercu. Konsumenci zmienili swoje nawyki i szukając bezpiecznych rozwiązań, coraz większa część potrzeb zakupowych była realizowana w sieci.

Pracodawcy w przeważającej większości oferują stabilne formy zatrudnienia

Umowy o pracę na czas nieokreślony są najbardziej popularną formą zatrudnienia. Średnio 82% pracowników w firmie zatrudnionych jest na tej podstawie, 12% stanowią umowy na czas określony, 4% umowy zlecenia, 2% pozostałe formy (w tym umowy o dzieło, B2B).

Największy udział umów na czas nieokreślony odnotowano w branżach: przemysł inny, handel oraz usługi dla biznesu. Umowy o dzieło są najbardziej popularne w sektorze usług finansowych oraz motoryzacji.

Co ciekawe, 42% respondentów wskazało, że na podstawie umów o pracę na czas nieokreślony zatrudnia ponad 90% wszystkich pracowników. Z umów zleceń korzysta 41% firm, natomiast z pracy tymczasowej 5%.

Praca tymczasowa w Polsce nadal jest stosunkowo mało popularną formą zatrudnienia. Warto pamiętać, że według danych World Employment Confederation stanowi jedynie 0,9% zatrudnienia w Polsce, podczas gdy średnia europejska wynosi 1,4%. Z tego rozwiązania korzystają najczęściej firmy z sektora motoryzacji, przemysłu i handlu. Nadal większość pracowników tymczasowych zatrudnianych jest na stanowiskach produkcyjnych. Pracodawcy wykorzystują tę formę zatrudnienia nie tylko w chwilach okresowego wzrostu produkcji czy popytu na ich usługi, ale również jako element procesu pozyskiwania pracowników. Jak pokazują jednak wyniki badania, pracodawcy planują częściej korzystać z pracy tymczasowej w ciągu najbliższych dwóch lat, uzupełniając w ten sposób braki kompetencyjne w swoich organizacjach – mówi Anna Wicha, Prezes Polskiego Forum HR.

Pandemia nie wpłynęła znacząco na zmiany w strukturze zatrudnienia badanych firm

Spodziewane masowe zwolnienia nie miały miejsca. Po pierwszych miesiącach szoku sytuacja na rynku pracy szybko wróciła do normy. Pracodawcy, wspomagając się dostępnymi rozwiązaniami z kolejnych tarcz, w większości uniknęli redukcji zatrudnienia. Niewielki spadek liczby umów o pracę na czas nieokreślony odnotowało 9% przedsiębiorców w badanych sektorach, na czas określony 18%. Porównując rok do roku 17% firm ograniczyło liczbę umów zleceń, w przypadku 5% respondentów spadek ten był wyższy niż 25%. Najczęściej niewielkie spadki w zatrudnieniu wykazywały firmy z sektora motoryzacji, transportu i logistyki oraz przemysłu innego.

Zmiany w poziomie zatrudnienia nie zawsze wynikały z wpływu pandemii na sytuację ekonomiczną przedsiębiorstw. W przypadku umów o pracę na czas określony, czy umów zleceń po części były efektem zakończenia projektów. Pracodawcy, mając świadomość trendów na polskim rynku pracy, które w dłuższej perspektywie przekładają się na wyzwania z pozyskaniem pracowników o odpowiednich kwalifikacjach, starali się chronić miejsca pracy lub oferować kompleksowe wsparcie w przypadku ograniczania poziomu zatrudnienia – mówi Liliana Strupp, członek Zarządu Polskiego Forum HR.

Z tarcz antykryzysowych skorzystało 86% firm, co znajduje odzwierciedlenie w wynikach raportu (zgodnie z raportem Polskiego Instytutu Ekonomicznego). Pracodawcom udało się uniknąć zwolnień na większą skalę, utrzymać miejsca pracy. Pomogła też możliwości stosunkowo szybkiej zmiany organizacji pracy i powszechne zastosowanie pracy zdalnej we wszystkich branżach, w których była taka możliwość – dodaje Robert Lisicki, Dyrektor Departamentu Pracy Konfederacji Lewiatan.

Kompetencje najtrudniejsze do pozyskania

Co trzecia firma odczuła braki kompetencyjne w swoich strukturach w ciągu ostatniego roku – najczęściej w sektorach: przemysł inny, motoryzacja oraz transport i logistyka. Najtrudniej pozyskać było kompetencje sprzedażowe i marketingowe (co wskazało 22% respondentów), techniczne i inżynieryjne (18%) oraz IT/Digital (17%). Pracodawcy z sektora motoryzacji, przemysłu spożywczego i przemysłu innego największe trudności mieli z pozyskaniem kompetencji technicznych i inżynieryjnych oraz umiejętności obsługi maszyn. Trudności z pozyskaniem kompetencji sygnalizowało 47% firm z centralnego regionu Polski – tam deficyty są największe.

Wśród firm odczuwających braki kompetencyjne najczęstszym sposobem na ich uzupełnianie były szkolenia pracowników oraz outsourcing procesów i usług.

Pracodawcy nie są przygotowani na rosnące deficyty kompetencyjne na rynku pracy

Jedynie 21% małych i średnich firm oraz 29% dużych przedsiębiorstw zdiagnozowało jakich kompetencji będzie potrzebować w ciągu kolejnych 2 lat. Brak podejmowanych działań jest zaskakujący biorąc pod uwagę rosnące deficyty.

Pracodawcy z jednej strony mają świadomość jak trudno jest obecnie pozyskać wykwalifikowanych pracowników, z drugiej jednak nie przygotowują się na rosnące deficyty, które przyniosą nam najbliższe lata. Wiemy, że sytuacja demograficzna w Polsce znacznie zmniejszy nam zasób osób w wieku produkcyjnym. Nakładają się na to się procesy automatyzacji, które tworzą nowe zawody, a na dotychczasowych na nowo definiują zakres obowiązków. Brak świadomości pracodawców jakich kompetencji będą potrzebować nawet w niedalekiej, bo dwuletniej przyszłości, zapala czerwoną lampkę. Już dziś musimy myśleć o zabezpieczeniu kompetencji, które pozwolą na rozwój firmy oraz rozwój zatrudnionych pracowników – mówi Piotr Dziedzic, członek Zarządu Polskiego Forum HR.

Zdaniem respondentów w ciągu najbliższych dwóch lat konieczność zmiany kompetencji dotyczyć będzie 11% osób zatrudnionych na stanowiskach produkcyjnych i 19% na stanowiskach nieprodukcyjnych. Sytuacja różnicuje się znacznie w zależności od analizowanego sektora. Podniesienie kwalifikacji dotyczyć będzie 31% pracowników zatrudnionych na stanowiskach produkcyjnych w sektorze spożywczym, 28% w sektorze przemysłu innego. Natomiast w sektorze usług finansowych zmiana ta dotyczyć będzie aż 37% pracowników (nieprodukcyjnych), w transporcie i logistyce 33%, w sektorze usług dla biznesu 30%.

Wyniki te wpisują się globalne trendy sygnalizowane przez World Economic Forum, który w raporcie Future of Jobs wskazał, iż zmiana kompetencji do 2025 roku będzie dotyczyć 40% pracowników. Głównym powodem jest oczywiście automatyzacja. Eksperci wskazują, że rozwój technologii utrzyma się na tym samym poziomie, a w niektórych obszarach może przyspieszyć. Firmy nadal będą wrażać rozwiązania w zakresie big data, cloud computing czy e-commerce. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się również technologie dotyczące sztucznej inteligencji czy robotyzacji – mówi Michał Młynarczyk, członek Zarządu Polskiego Forum HR.

Prognoza: najczęściej poszukiwane kompetencje

W ciągu najbliższych dwóch lat pracodawcy będą nadal najczęściej poszukiwać kompetencji w zakresie sprzedaży i marketingu (33% badanych firm), IT/Digital (21%) oraz umiejętności technicznych i inżynieryjnych oraz językowych (19%). Potrzeby te jednak znacznie różnicują się w zależności od wielkości firmy, sektora oraz regionu.

Duże firmy najczęściej poszukiwać będą kompetencji w zakresie IT oraz umiejętności obsługi maszyn (30%), technicznych i inżynieryjnych (25%) oraz finansowych (22%). Firmy średnie oraz małe poszukiwać będą głównie kompetencji sprzedażowych i marketingowych oraz IT/digital. Co ciekawe, mimo nowych wyzwań w zakresie zarządzania, które przyniosła nam pandemia, umiejętności managerskie są na końcu listy kompetencji najczęściej poszukiwanych w przyszłości.

Nadal preferowanym działaniem w zakresie uzupełniania braków kompetencyjnych w ciągu najbliższych 2 lat będą szkolenia, wskazało je aż 64% respondentów. 24% firm będzie szukało rozwiązań w zakresie outsourcingu procesów i usług, przede wszystkim z przemysłu spożywczego, handlu i motoryzacji. 9% firm, głównie transport i logistyka, przemysł spożywczy i motoryzacja, planuje skorzystać z pracy tymczasowej.

Coraz trudnej jest pozyskać kandydatów z rynku, dlatego firmy będą zmuszone intensyfikować swoje działania w ramach upskillingu i reskillingu, budując przemyślane strategie podnoszenia i zmiany kompetencji. Coraz częściej będziemy obserwować również procesy przenoszenia pracowników wewnątrz organizacji, czy to między różnymi działami, czy lokalizacjami zakładu pracy. Ciekawym wątkiem jest podejście pracowników wobec tych zmian. Idea life long learning nadal nie jest wystarczająco mocno zakorzeniona w polskich realiach rynku pracy – mówi Olga Gierada – Jabłonka, członek Zarządu Polskiego Forum HR.

Brak systemowych rozwiązań, które ułatwiają współpracę sektora prywatnego ze szkołami branżowymi czy też szkolnictwem wyższym jest ogromną przeszkodą w kreowaniu zrównoważonego rynku pracy. Potrzebne nam są nowoczesne programy nauczania dostosowane do postępujących zmian technologicznych oraz praktyczne podejście do przekazywanej wiedzy. Konieczne jest też większe zaangażowanie się pracodawców w kształtowanie tego jak wygląda system edukacyjny w Polsce – dodaje Wojciech Ratajczyk, członek Zarządu Polskiego Forum HR.

Podsumowując, pandemia mimo, że wpłynęła negatywnie na sytuację finansową dużej części firm, to nie zmieniła wiele jeśli chodzi o zatrudnienie w badanych sektorach. Pracodawcy mają świadomość obecnych trudności z pozyskiwaniem kandydatów do pracy, dlatego też bardzo ostrożnie podchodzili do wszelkich decyzji związanych z redukcją zatrudnienia. Jeśli chodzi o planowanie przyszłości, tu niewiele firm diagnozuje jakie kompetencje będą im potrzebne aby móc rozwijać swoją działalność. To bardzo niepokojący sygnał, który może jeszcze bardziej pogłębić istniejące dysproporcje kompetencyjne na rynku pracy.

Polskie Forum HR