Wiadomości

Czy pracując zdalnie mogę wykonywać swoje obowiązki na egzotycznej plaży?

Oficjalna definicja pracy zdalnej mówi o pracy wykonywanej poza stałym miejscem pracy. Co to oznacza według ustawodawcy?

Michał Lisawa, LL.M., adwokat współzarządzający działem prawa pracy w kancelarii Baker McKenzie: Obecne przepisy dotyczące pracy zdalnej nie są w pełni uporządkowane. Przede wszystkim, niezależnie od siebie funkcjonują telepraca oraz tymczasowa praca zdalna z związku z Covid-19. Telepraca została uregulowana szczegółowo w Kodeksie pracy i zawsze wymaga zgody pracownika. Telepracownik wykonuje pracę regularnie poza zakładem pracy, najczęściej z domu. Zatem jest to rozwiązanie trwałe, a nie tymczasowe. Natomiast praca zdalna została wprowadzona w tzw. tarczy antykryzysowej. Może ona być zarządzona przez pracodawcę bez zgody pracownika, ale jedynie w trakcie stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w okresie 3 miesięcy po ich odwołaniu.

Tymczasowa praca zdalna jest świadczona poza miejscem jej stałego wykonywania. Istnieje wątpliwość czy o konkretnym miejscu pracy zdalnej decyduje pracodawca czy pracownik. Jednak należy uznać, że rozstrzygające będzie zarządzenie pracodawcy. Zatem jeśli szef poleci pracę z konkretnego miejsca, np. w domu podwładnego, to powinna ona być tam wykonywana. Potwierdza to stanowisko Państwowej Inspekcji Pracy, zgodnie z którym pracodawca może powierzyć wykonywanie pracy zdalnej z domu pracownika albo z innego miejsca. W praktyce, firmy często nie wskazują w ogóle konkretnego miejsca pracy zdalnej i pozostawiają tę decyzję zatrudnionym.

Czy pracując zdalnie mogę wykonywać swoje obowiązki na egzotycznej plaży?

Przepisy nie zakazują wprost wykonywania tymczasowej pracy zdalnej z zagranicy. Jednak takie ograniczenia mogą wynikać z wewnętrznych regulaminów pracodawcy albo z zarządzenia dotyczącego pracy zdalnej. Firmy coraz częściej zastrzegają, że taka praca musi być świadczona w Polsce albo że może być świadczona zagranicą w ograniczonym zakresie za uprzednią zgodą przełożonego. Chcą się w ten sposób zabezpieczyć przed szeregiem ryzyk prawnych i konsekwencji praktycznych.

Jakie zagrożenia czyhają na pracodawcę, który wyraża zgodę swoim podwładnym na pracę zdalną, zwłaszcza na egzotycznej plaży? Pierwsze co nasuwa mi się na myśl to sprawa ubezpieczenia pracownika w razie wypadku…

Takich zagrożeń dla firm jest sporo. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że w różnych państwach istnieją odmienne przepisy dotyczące wykonywania pracy. Po pierwsze, organy podatkowe i ubezpieczeniowe państwa, z którego praca zdalna jest świadczona mogą uznać, że pracownik podlega lokalnemu opodatkowaniu i ubezpieczeniom społecznym. Oznaczałoby to, że firma ma obowiązek zarejestrować tam pracownika i opłacać za niego lokalne podatki. Szczegółowa ocena takich sytuacji wymaga analizy umów międzynarodowych oraz przepisów danego państwa. Istotne jest także określenie ile czasu pracownik świadczył stamtąd pracę. Po drugie, podjęcie jakiejkolwiek pracy może wymagać uzyskania pozwolenia lub odpowiedniego zgłoszenia. W niektórych przypadkach do pracownika zdalnego może znaleźć zastosowanie lokalne prawo pracy, np. dotyczące zakazu pracy w określone dni lub limitów godzin pracy.

Niezwykle istotne są także kwestie dotyczące bezpieczeństwa i higieny pracy. Co do zasady, pracodawca pozostaje odpowiedzialny za spełnienie wymogów BHP w odniesieniu do pracowników zdalnych. Istnieje ryzyko, że praca wykonywana na egzotycznej plaży nie będzie ich spełniać. Jeszcze więcej problemów wiąże się ewentualnym wypadkiem pracownika zdalnego. Firma stanie przed wyzwaniem przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego i oceny zdarzenia. To jest już utrudnione w przypadku pracy z domu, a tym bardziej z zagranicy. W efekcie, pracownik może zostać pozbawiony świadczeń z tytułu wypadku przy pracy. Natomiast pracodawca ryzykuje dodatkową odpowiedzialnością za taki wypadek, jeśli wymogi BHP przy wykonywaniu pracy zdalnej nie były spełnione.