Wiadomości

Firmom zainfekowanym koronawirusem grożą postępowania restrukturyzacyjne i upadłościowe

679

Koronawirus bez wątpienia wpłynie na liczbę składanych przez przedsiębiorców wniosków restrukturyzacyjnych i upadłościowych. Część branż została zainfekowana przez niego całkowicie, jak branża hotelarska, gastronomiczna czy eventowa. Jednak, z całą pewnością ekonomiczne skutki epidemii odczujemy wszyscy, bo gospodarka to system naczyń połączonych, nie tylko w wymiarze krajowym, ale również europejskim i światowym.

Ministerstwo Zdrowia wprost wskazuje, że zakażonych koronawirusem będzie coraz więcej i wzrost zachorowalności będzie coraz szybszy. To tylko kwestia czasu. Nie ma co ukrywać, że koronawirus wpłynie na wypłacalność wielu przedsiębiorców, zaczynając od branży przewozowej, turystycznej, hotelarskiej, rozrywkowej czy organizacji eventów. Bolesne skutki odczują także kontrahenci tych branż.

Symptomy problemów z płynnością finansową już widoczne

Konsekwencje gospodarcze mogą być jeszcze większe, jeśli na określonym obszarze wprowadzona zostanie kwarantanna. Nawet w warunkach zwykłego rozwoju gospodarczego część firm nie wytrzymuje konkurencji rynkowej i jest zmuszona do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości czy wniosku restrukturyzacyjnego. Natomiast w momencie, gdy część branż spotka się ze znaczną redukcją przychodów w sytuacji, gdy firmy już na poczet osiągnięcia tych przychodów poniosły koszty, spowoduje to znaczne problemy z rentownością i niewypłacalnością. Propozycje rządu m.in. odnośnie rozłożenia na raty należności publicznoprawnych mogą łagodzić problemy z niewypłacalnością przedsiębiorstw, ale z pewnością ich nie wyeliminują.

Wybór we właściwym czasie odpowiedniej procedury dostosowanej do konkretnego przedsiębiorstwa, z uwzględnieniem stopnia kryzysu i struktury kontrahentów, pomoże nam wszystkim w możliwie jak najłagodniejszym i możliwie jak najszybszym wyleczeniu naszej gospodarki z ogólnoświatowej infekcji. Nie ma co się łudzić – przy tak agresywnym wirusie częstsze będą zarówno zgony przedsiębiorstw, jak i częstsze stany krytyczne czy objawy chorobowe. Dlatego też tak bardzo ważne jest znalezienie optymalnej ścieżki, która pozwoli zminimalizować straty - mówi Wojciech Bokina, partner w kancelarii Brysiewicz i Wspólnicy, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny.

Z jednej bowiem strony wiadomym jest, że w przypadku pojawienia się problemów z płynnością u przedsiębiorców, im szybciej podejmiemy działania, tym szansa na restrukturyzację jest większa. Z drugiej jednak strony nadgorliwość też jest niewskazana. Nie chodzi bowiem o to, aby nieadekwatnymi działaniami spowodować jeszcze większe problemy lub wygenerować nowe. Nie ma zatem jednej odpowiedzi dla wszystkich przedsiębiorców, bo u części przedsiębiorców problem z płynnością przyjdzie wcześniej, u innych później, u jednych będzie głębszy, u innych mniejszy i inne mogą być sposoby na wychodzenie z problemów, chociażby z uwagi na inny rodzaj kontrahentów czy klientów.

Jak się odnaleźć w zawiłościach prawnych

Prawo upadłościowe i restrukturyzacyjne to nie tylko przepisy, jak przeprowadzić upadłość czy restrukturyzację przedsiębiorcy. To konglomerat przepisów, w którym pojawiają się elementy pomocy publicznej, funduszy unijnych, prawa pracy, prawa kontraktów (cywilnego), odpowiedzialności karnej, prawa podatkowego, a także prawa procesowego w zakresie wzajemnych zależności postępowań restrukturyzacyjnych i upadłościowych wobec innych postępowań, w tym egzekucyjnych.

Kluczowa jest też tzw. wiedza praktyczna, co zrobić w sytuacji, gdy księgowość szantażuje dłużnika niewydaniem dokumentacji, jeśli nie ureguluje zobowiązań, lub co zrobić ze spółką i pozostałym majątkiem, gdy sąd oddali wniosek o ogłoszenie upadłości. Coraz częściej pojawiają się także próby wrogiego przejęcia z wykorzystaniem prawa upadłościowego lub restrukturyzacyjnego. Nie mniej istotną jest wiedza dotycząca możliwości zdobycia finansowania, chociażby z wykorzystaniem nowych instrumentów jak crowdfunding i zastosowania tych instrumentów w sądowych i pozasądowych procedurach restrukturyzacyjnych - twierdzi Wojciech Bokina.

Stopniowanie infekcji i dobór metod działania

U niektórych przedsiębiorców wystarczająca może być restrukturyzacja bez udziału sądu. Najczęściej polega ona na redukcji kosztów, w pierwszej kolejności marketingowych, reprezentacyjnych itp. Zaletą tego rozwiązania jest to, że o restrukturyzacji nie dowiadują się kontrahenci, klienci, niemniej jednak jest ona przeznaczona dla zdrowszych podmiotów, czy też bardziej odpowiedni będzie dla tych, których „koronawirus nie zainfekuje mocno”

Dlatego też, aby zabezpieczyć się przed sankcjami, wraz z wnioskiem restrukturyzacyjnym składa się wniosek o ogłoszenie upadłości. Sąd w pierwszej kolejności rozpoznaje wniosek restrukturyzacyjny i jeśli otworzy restrukturyzację, to nie otwiera upadłości, ale uznaje się, że przedsiębiorca (członek zarządu) wykonał obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.

Warto zatem z perspektywy przedsiębiorcy (członka zarządu) wiedzieć wcześniej, jakie przysługują mu możliwości, tak aby możliwe było zastosowanie odpowiednich środków. W niektórych przypadkach brak świadomości i brak odpowiedniej reakcji we właściwym momencie może doprowadzić do tego, że nie pozostanie nic innego jak złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości.



Opracowanie:

BUSINESS CASE REVIEW. Upadłość i restrukturyzacja.

Brysiewicz i Wspólnicy