Wiadomości

Inwestycje w kryzysie a sytuacja na rynku pracy

Inwestycje w kryzysie a sytuacja na rynku pracy

Firmy technologiczne zwalniają po kilka czy kilkanaście tysięcy pracowników. Z kolei sieci handlowe, jak choćby Kaufland czy Lidl, zapowiedziały podwyżki płac dla pracowników i wzrost zatrudnienia – także w Polsce. Unilever okazuje się pierwszą globalną firmą, która – po Nowej Zelandii – rozszerza swój 4-dniowy tydzień pracy na Australię. – Sytuacja na rynku pracy jeszcze nigdy tak mocno nie była uzależniona od planów rozwojowo-inwestycyjnych firm – podkreśla Radosław Jodko, ekspert ds. inwestycji RRJ Group.

Jak podkreśla, dla inwestorów przestaje mieć znaczenie jedynie bieżący wynik, a coraz bardziej zaczyna się liczyć plan firmy na rozwój i dobrze opracowany plan na przyszłość, z obietnicą przyszłych zysków.

– To znacząco przekłada się na strategię firm dotyczącą zatrudnienia. Widać to najlepiej na przykładzie wielkich big techów, które mimo ogromnych zysków, zwalniają. Spółki technologiczne największe zaufanie budzą nie wynikami osiąganymi tu i teraz, ale planami na przyszłość. – W tej branży wyjątkowo liczy się to, jak profiluje się rynek, jak wyglądać może jego struktura dzięki kolejnym działaniom. Pozycja rynkowa zmienia się wyjątkowo szybko w przypadku wielu firm technologicznych, dlatego nie bieżący wynik ma znaczenie, ale wizja i plan dalszych zysków –uważa Radosław Jodko, ekspert ds. inwestycji RRJ Group. 

Meta zapowiedziała zwolnienia 11 tys. osób, co stanowi 13 proc. załogi, mimo że zysk netto w ostatnim kwartale wyniósł 4,4 mld dolarów. Zwolnienia zostały niejako wymuszone przez inwestorów, którym – jak wskazał jeden z akcjonariuszy, czyli firma Altimeter Capital – nie spodobały się inwestycje w Metaverse oraz zbyt duże zatrudnienie w firmie.
Pod presją jest także właściciel Google, bo choć przychody rosną, to jednak inwestorzy wypunktowali, że koszt przypadający na jednego pracownika jest zbyt duży, co wprost w liście do firmy napisał zarządzający TCI Fund Management. Mówi się, że Google ma zwolnić 10 tys. pracowników.
– To nie dotyczy tylko globalnych firm. Spodziewać można się, że wiele firm, jeśli jeszcze nie ogłosiło zwolnień, to zrobi to niebawem. Nie zawsze chodzi o pogarszające się wyniki czy osłabienie gospodarcze. Czasem firmy będą musiały poszukać argumentów na to, że są bardziej elastyczne i pokazać konkretne plany na przyszłość. To jest oczywiste, że każda branża będzie zwalniać, bo jak widać po niektórych zapowiedziach, firmy także inwestują w pracowników: w podwyżki, ale i widzimy ogromny trend, w którym coraz większe znaczenie zaczyna mieć to, jak długo pracujemy – zauważa Jodko.
To właśnie w 4-dniowym tygodniu pracy ekspert widzi jeden z trendów, który odegra rolę w kształtowaniu polityki firm w 2023 roku.
– Niezależnie od branży, wciąż liczą się świetni specjaliści, talenty, ale i pracownicy, którzy są dyspozycyjni i utożsamiają się z firmą. Ci zawsze będą poszukiwani na rynku pracy. Z drugiej strony, firmy muszą odnaleźć się w sytuacji, w której presja ze strony pracowników nie dotyczy już tylko poziomu wynagrodzeń, ale przede wszystkim tego, jak długo pracują. Sukcesy programów pilotażowych, w których wprowadzono 4-dniowy tydzień pracy najlepiej o tym świadczą. Ale także wystarczy posłuchać, jak nawet w polskich firmach większy opór budzi obowiązkowy powrót do biur niż zwolnienia – zauważa Radosław Jodko, ekspert ds. inwestycji RRJ Group.
– Tym bardziej więc liczyć zaczyna się strategia firm, w której dobrze skrojone plany oznaczają dla inwestorów obietnice przyszłych zysków, a nie jedynie elastyczne zarządzanie tu i teraz. No i chyba zacznie rosnąć rola korporacji na rynku pracy, bo to one mają nie tylko najbardziej stabilne zatrudnienie, ale i odpowiednie procedury i to, co nazywamy, dobrze sprofilowanym ładem korporacyjnym. To właśnie regulaminy, procedury i kultura organizacji mogą w tych niestabilnych czasach okazać się najlepszym gwarantem bezpieczeństwa. Także w strategiach ESG to będzie miało coraz większe znaczenie, a nie jedynie strategia działań prowadzących do neutralności klimatycznej – podsumowuje Radosław Jodko, ekspert ds. inwestycji RRJ Group.
RRJ Group