Wiadomości

Nowe serce Łodzi

W dalszym ciągu przyciągać inwestorów, rosnąć, ale nie rozlewać się, mierzyć się z niekorzystnymi trendami demograficznymi, a także kontynuować imponujące zmiany w centrum miasta. To cele na najbliższe lata dla Łodzi.

W jakim miejscu znajduje się dziś Łódź? Jest miastem wykorzystującym wreszcie w pełni swoje atuty. Centralne położenie, któremu sprzyja dobre skomunikowanie sprawia, że Łódź jest lokalizacją chętnie wybieraną przez branże logistyczne i produkcyjne. Już teraz miasto i region to trzeci co do wielkości rynek magazynowy w Polsce, a działania samorządu zmierzają do tego, by sektor ten ciągle rósł. Firmy mogą liczyć na zwolnienia z podatków CIT lub PIT i pomoc publiczną w realizacji nowych inwestycji lub tworzenia miejsc pracy. W przypadku dużych przedsiębiorstw wysokość tej pomocy to aż 35% kosztów kwalifikowanych inwestycji lub dwuletnich kosztów zatrudnienia.

Obok branż produkcyjnej i logistycznej priorytetem dla Łodzi jest szeroko rozumiany sektor nowoczesnych usług dla biznesu. Już dziś centra BPO/R&D/SSC/GBS i IT dają zatrudnienie ponad 26 tys. osób, a w najbliższych miesiącach powstanie w nich, według szacunków, około 1,7 tys. nowych miejsc pracy.

Jednym z głównych czynników wpływających na kształt powstającej właśnie strategii 2030+ jest demografia. Na przestrzeni ostatniego trzydziestolecia liczba mieszkańców Łodzi zmniejszyła się o ponad 150 tys. Prognozy nie są optymistyczne. Prezydent Łodzi, Hanna Zdanowska, w rozmowie przeprowadzonej w ramach organizowanego przez ULI Poland cyklu „W 8 pytań dookoła miasta” mówiła, że z szacunków magistratu (opracowanych na podstawie różnych wyliczeń, m.in. logowań telefonów komórkowych czy zużycia wody) wynika, że w Łodzi żyje obecnie ok. 750 tys. osób, ale do 2050 r. liczba ta może spaść nawet do 550 tys. Optymizmem napawa fakt, że miastu udało się odwrócić niekorzystną tendencję migracyjną w grupie młodych mieszkańców. Do niedawna młodzi ludzie opuszczali Łódź wybierając przyszłość w innych miastach, zarówno w kraju, jak i za granicą. Dziś jest inaczej.

Saldo migracyjne w grupie wiekowej 18–28 lat mamy dodatnie i zdecydowanie więcej młodych ludzi osiedla się w Łodzi niż z niej wyjeżdża – mówi Hanna Zdanowska.

Jako atrakcyjne miejsce do życia postrzegane jest śródmieście. Miasto nie szczędzi sił i środków na inwestycje, które sprzyjać mają zamieszkiwaniu, pracy i spędzaniu czasu w centrum. Sztandarowy projekt łódzkiego samorządu, czyli Nowe Centrum Łodzi (NCŁ), miał przyciągać do rewitalizowanego centrum miasta. I przyciąga. Nie tylko biznes, ale i mieszkańców, którzy tam właśnie chcą się przeprowadzać. Widzimy duże zapotrzebowanie na mieszkanie w śródmieściu i chcemy wyjść temu naprzeciw. Przystąpiliśmy więc do zmiany planów zagospodarowania tak, żeby umożliwić większy udział tego typu zabudowy na terenach, na których miała dotychczas dominować funkcja biurowa – podkreśla Hanna Zdanowska.

Na różnych etapach budowy jest dziś w Łodzi ok. 11 tys. mieszkań. Miasto także planuje tworzyć nowe mieszkania komunalne w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Lokatorzy leciwych kamienic mają dostać lokale w nowym budownictwie, a zwolnione nieruchomości zagospodarowane zostaną przez inwestorów.

Na start założyliśmy 500–700 nowych mieszkań. Liczba zgłoszeń zainteresowanych firm była imponująca – mówi prezydent Łodzi. – Kolejny taki projekt, który chcemy zrealizować przy udziale kapitału prywatnego, to modernizacja zabytkowych domów robotniczych zbudowanych przez Izraela Poznańskiego. To będzie największy po Manufakturze projekt przy ul. Ogrodowej, w którym połączymy niemal wszystkie funkcje, jakie zna rynek komercyjny. W marcu br. Urząd Miasta Łodzi ogłosił przetarg na rewitalizację trzech famuł przy ulicy Ogrodowej. Trzy domy robotnicze mają w sumie 30 tys. m2 powierzchni użytkowej. Projekt obejmuje też działki, na których można wybudować wielopoziomowe parkingi. Planujemy, że negocjacje z partnerami zakończą się w tym roku i wtedy ruszą pierwsze remonty – zapowiada Hanna Zdanowska.

Nowe Centrum Łodzi (NCŁ) to teren około 100 ha, który został „odzyskany” przez miasto m.in. za sprawą ulokowania pod ziemią linii kolejowej. Pierwotnie plany zakładały, że zdecydowana część tego terenu przeznaczona zostanie pod zabudowę biurową, lecz ostatnie miesiące zweryfikowały założenia tej koncepcji. Odsetek pustostanów w łódzkich biurowcach wynosi obecnie ok. 16%, i jest najwyższym wynikiem wśród największych polskich miast. Bez wątpienia do tak wysokiego poziomu przyczyniła się pandemia, zmieniając model pracy stacjonarnej na pracę zdalną lub hybrydową. Władze Łodzi, uwzględniając aktualną sytuację i bieżące trendy, pochyliły się nad przeznaczeniem terenów NCŁ i zdecydowały, że w odnawianym sercu miasta proporcja między funkcją biurową i mieszkaniową zmieni się na korzyść tej drugiej.

Istotną rolę w reurbanizacji i rewitalizacji centrum mają pełnić tereny zielone oraz troska o środowisko naturalne. Kluczowe znaczenie ma tworzenie parków i skwerów, zadrzewianie ulic i placów oraz rozwój ekologicznego transportu publicznego. Miejskie środki transportu sukcesywnie zamieniane są na coraz mniej emisyjne, a efekt proekologiczny wzmacnia infrastruktura, m.in. tunel średnicowy, gęsta sieć komunikacji miejskiej, rower miejski, transport współdzielony. Miasto stale inwestuje w tereny zielone. Tylko w latach 2018-2020 Łódź wydała na rewaloryzacje dwóch parków – Sienkiewicza i Moniuszki – 17 mln zł. Do roku 2023 prace rewaloryzacyjne przeprowadzone zostaną w parku Staromiejskim (ich koszt szacowany jest na 18 mln zł), parku Helenów (6,2 mln zł) oraz parku Legionów (4 mln zł), czyli łącznie ponad 28 mln zł.

Zrównoważony rozwój przestrzeni zurbanizowanej wymaga wdrożenia pakietu długofalowych działań. Modelowe strategie rozwoju miast kładą nacisk na przekształcanie przestrzeni zgodne z zasadami dotyczącymi środowiska i ekologii oraz podnoszą jakość życia – mówi Dorota Wysokińska-Kuzdra, senior partner w Colliers, przewodnicząca ULI Poland i członek Komitetu Wykonawczego ULI Europe. – Budowa Nowego Centrum Łodzi wpisuje się w te trendy. Przestrzeń, uwolniona dzięki wprowadzeniu linii kolejowej i dworca Łódź Fabryczna pod ziemię, zostanie zagospodarowana przez stworzenie nowego fragmentu miasta, który ma szansę wprowadzić Łódź do europejskiej czołówki najlepiej zaprojektowanych metropolii. Co istotne, Łódź dostosowuje różne działania i plany z myślą o lokalnej społeczności – dodaje.

Łódź chce rosnąć, ale nie chce się rozlewać. Aby nad tym zapanować, potrzebuje planów miejscowych. Jak na razie tylko 28% powierzchni miasta jest nimi pokryte, ale Hanna Zdanowska podkreśla, że to i tak dużo w porównaniu do stanu sprzed dekady, gdy planami objęta była dziesięciokrotnie mniejsza przestrzeń. Trzy filary polityki planistycznej na najbliższe lata to: sporządzenie planów dla obszarów aktywności gospodarczej, tworzenie planów ochronnych w zewnętrznej strefie miasta, które mają zapobiec negatywnemu zjawisku niekontrolowanej rozbudowy oraz kontynuację uzupełniania obszaru strefy wielkomiejskiej planami umożliwiającymi reurbanizację i rewitalizację centrum.

Artykuł powstał na podstawie opracowania rozmowy z prezydent Łodzi Hanną Zdanowską w ramach cyklu „W 8 pytań dookoła miasta”.