Wiadomości

Zdajemy sobie sprawę, że nie zmienimy całego świata, ale zamierzamy uczynić lepszą tę jego cząstkę, na którą mamy wpływ

Pandemia zmieniła nasze życie i odbiła się na wszystkich jego aspektach. Nie da się ukryć, że żyjemy w ciekawych czasach, a eksperci ostrzegają nas, że być może już nigdy nie powrócimy w pełni do stanu sprzed roku 2020.

Zmęczeni długotrwałym stresem, obawami o stabilność zawodową, zdrowie i życie bliskich, dotknięci ograniczeniem kontaktów z przyjaciółmi i rodziną – mamy zwyczajnie dość. W takich sytuacjach tym bardziej warto sobie pomagać, nawet jeżeli sami czujemy się osłabieni i przemęczeni – wspieranie innych naddaje nam bowiem poczucie celu, sensu, a także kontroli nad życiem, a to z kolei pozytywnie wpływa na nasz stan psychiczny. Jednym słowem – pomagając innym, pomagamy również samym sobie.

Lionbridge do tematu CSR (corporate social responsibility) podchodzi bardzo poważnie. Zdajemy sobie sprawę, że nie zmienimy całego świata, ale zamierzamy uczynić lepszą tę jego cząstkę, na którą mamy wpływ. Jesteśmy organizacją od dawna polegającą na pracy zespołów wirtualnych, a utrzymanie społecznego dystansu między pracownikami nie stanowi dla nas przeszkody w aktywnym wspieraniu potrzebujących. Po prostu teraz robimy to on-line. Świetnym przykładem jest nasza coroczna, jesienna akcja pomocy Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Józefowie. Oczywiście, cudownie byłoby móc znów spotkać się w biurze podczas pakowania darów lub odwiedzić biurka współpracowników z własnoręcznie przygotowaną skarbonką, ale na to przyjdzie czas, gdy pokonamy już COVID-19. Na razie maile i grafiki zastąpiły akcję plakatową, a internetowa zbiórka przejęła rolę fizycznej, i to ze świetnym skutkiem. Podczas kiedy wielu darczyńców współpracujących ze schroniskiem wycofało się lub ograniczyło swoją pomoc, pracownicy Lionbridge, dzięki zmianie formy akcji, zebrali rekordową od pięciu lat sumę i dostarczyli do schroniska wystarczającą ilość karmy, pozwalającą wykarmić zimą jego mieszkańców.

W podobnej sytuacji znalazło się promowanie czytelnictwa – biurowa wymiana książek i akcja pomocy lokalnej bibliotece zorganizowana rok wcześniej nie mogły się odbyć ponownie w tym roku ze względu na obostrzenia, a więc stworzyliśmy czytelniczy klub dyskusyjny Lions’ Nook, którego członkowie spotykają się na MS Teams, żeby porozmawiać o swoich ulubionych lekturach i polecić sobie godne uwagi tytuły. Dodatkowym atutem istnienia klubu jest integracja naszych pracowników. To szczególnie ważne w czasie, kiedy nowo zatrudnione osoby mają okazję poznać tylko swojego przełożonego oraz niewielką grupę współpracowników ze swojego zespołu. Stwarzamy im możliwość poczucia się częścią większej całości.

Najbliższą planowaną akcją CSR, do której już zaczęliśmy przygotowania, jest współpraca z organizacją Kampania Przeciwko Homofobii, której zaproponowaliśmy wykonanie lokalizacji publikowanych materiałów. Zaangażowani są kierownicy projektów, inżynierowie, specjaliści DTP oraz lingwiści – w końcu pomaganie to wysiłek zbiorowy. Liczymy na długofalową i owocną współpracę. Jako organizacji zależy nam na rozwijaniu i wspieraniu różnorodności w jej wszelkich przejawach. Chcielibyśmy być przykładem tego, jak z wielu zróżnicowanych elementów budować wspaniałe i skuteczne zespoły.

Oczywiście wszyscy liczymy na to, że pandemia wkrótce się zakończy i będziemy mogli znów zobaczyć się w biurze, a do naszych akcji CSR włączyć jeszcze więcej pracowników. Na żywo zawsze łatwiej się spotkać, przeprowadzić burzę mózgów, poznać nowych ludzi i zaangażować ich w nasze plany.

DO CZEGO WRACAMY?

Między innymi do akcji Green Roof, czyli Zielony Dach, chociaż mowa tu raczej o naszych tarasach. Od roku 2019 na balkonach w naszym biurowcu sadzimy i siejemy rośliny. Działamy tu dwukierunkowo – z jednej strony staramy się wysiewać rośliny sprzyjające pszczołom, np. łąkowe, z drugiej zaś – zapewniamy naszym pracownikom stały dostęp do świeżych ziół, takich jak lawenda, szałwia, tymianek, rozmaryn, mięta, oregano czy melisa, które można dodać do posiłku lub wypić w postaci naparu. Sama chętnie korzystam z mieszanki melisy z miętą. Warta wypróbowania jest również egzotyczna kombinacja herbaty parzonej z liśćmi szałwii.

Za sukces uważam fakt, że – pomimo przeniesienia pracy z biura do domu – nasze ogrody wciąż działają i chociaż tegoroczna zima obeszła się z nimi dość szorstko, to nadal możemy cieszyć się zielenią. Korzystają z niej nie tylko pszczoły, ale także kilka gatunków trzmieli, w tym trzmiel ziemny czy kamiennik, liczne koniki polne, a nawet pająki – m.in. malowniczy i niezwykle kolorowy gatunek Tygrzyk Paskowany Argiope bruennichi. Ten urodziwy, ale również całkiem spory mieszkaniec naszego tarasu z listy gatunków zagrożonych wyginięciem usunięty został w 2011 r. Cieszę się, że możemy zapewnić mu dom, chociaż osobiście podchodzę do niego z pewną ostrożnością podczas pielenia chwastów, gdyż samice tego pająka osiągają nawet 2,5 cm długości!

Tęsknimy również za organizowaniem konkursów kulinarnych. Nasi pracownicy kochają smakołyki i nie tylko jeść, ale również piec, smażyć i gotować – i to ze świetnymi wynikami. W 2019 r. zorganizowaliśmy połączony ze zbiórką pieniędzy konkurs pieczenia ciast i ciasteczek. Nasza biurowa kuchnia na kilka godzin przemieniła się w cukiernię, a stół uginał się pod ciężarem wypieków, które wyglądały równie dobrze jak smakowały. Cały dochód przeznaczony został na wsparcie chorego chłopca. Ta forma zbierania funduszy jest zdecydowanie moją ulubioną. Niestety zupełnie nie umiem piec ciast, więc ograniczyłam się do przekazania pewnej sumy pieniędzy na szczytny cel oraz degustacji dzieł innych kucharzy.

Na okazję do popisania się moim talentem kulinarnym nie musiałam długo czekać, gdyż na horyzoncie pojawiła się kolejna akcja. Tym razem: Dni Świadomości Kulturowej – Cultural Awareness Days, podczas której nasi pracownicy zaprezentowali kulturę i tradycję krajów, z których pochodzą. Lionbridge jest organizacją międzynarodową, ale żeby spotkać przybysza z dalekiego kraju, wcale nie trzeba odpalać komunikatora biurowego czy udawać się w delegację. W zupełności wystarczy wyskoczyć na szybką kawę do kuchni i pogawędzić z koleżanką z Chin czy kolegą z Grecji lub Brazylii. Wracając jednak do akcji CSR – jak wiadomo, co kraj to obyczaj, a częścią wspomnianego obyczaju jest również kuchnia. Dlatego każda prezentująca osoba, a także goście, przygotowali swoje narodowe smakołyki. Ja na tę okazję ugotowałam moją specjalność: staropolski bigos. Zarówno prelegenci, jak i słuchacze mieli okazję do wygrania ręcznie wykonanych przez nasz zespół CSR toreb worków. Akcję planujemy oczywiście powtórzyć, chociaż dopóki nie wrócimy do biura, będziemy musieli ograniczyć się do prezentacji on-line i nie skosztujemy smakołyków przygotowanych przez naszych współpracowników.

Najgorętszym okresem dla zespołu CSR jest zima i jesień, kiedy odbywa się wiele akcji wspierających osoby ubogie czy wykluczone. Oczywiście bierzemy udział w akcji Szlachetnej Paczki, ale są też inne, na przykład Elderly Letter to Santa – podczas której pracownicy Lionbridge wcielili się w rolę Świętego Mikołaja, raz na zawsze udowadniając seniorom w potrzebie, że on naprawdę istnieje.

Tego typu akcje nie tylko pozwalają nam rozwinąć empatię i czynić dobro, przywracają również odpowiednią perspektywę naszemu spojrzeniu na świat. Czy naprawdę jest nam aż tak źle, jak nam się wydaje? Owszem, pracujący z domu małżonkowie zajmują nasze ulubione miejsce w salonie, dzieci desperacko pragną wziąć udział w naszych wideokonferencjach, a sąsiedzi złośliwie planują remonty, kiedy my usiłujemy się skupić na pracy, ale... Przecież dookoła nas są osoby starsze, samotne, często również ubogie. To ludzie, których marzeniem świątecznym czasami bywa nowy sweter albo płyn do kąpieli. Seniorzy, którzy naprawdę chętnie zobaczyliby biegające po mieszkaniu wnuki, ale niestety od dawna nikt ich nie odwiedza. Co gorsza, dotyczy ich również problem wykluczenia technologicznego – dla niektórych niemożliwością jest chociażby skorzystanie z internetowego systemu zapisu na szczepienia przeciwko COVID-19 czy uruchomienie narzędzia typu Zoom lub Skype, żeby chociaż z daleka zobaczyć swoją rodzinę. Myślę, że akcje skierowane do takich osób powinny również znaleźć się w naszych planach.

Dlatego działamy dalej.


Autor: Joanna Zaręba, PM Team Leader, Lionbridge