Wiadomości

ZUS wdraża "Program dofinansowania przedsiębiorstw"

1 945

Czy kwestie BHP są istotne dla polskich przedsiębiorców? Badania pokazują, że niekoniecznie. 78% pracodawców przyznaje, że zajmuje się nimi tylko i wyłącznie ze względu na wymogi prawne oraz aby uniknąć ewentualnych kar ze strony PIP – wynika z opublikowanego niedawno raportu Koalicji Bezpieczni w Pracy. Warto podkreślić, że groźba kary nie jest ani szczególnie dotkliwa, ani szczególnie realna – za złamanie zasad BHP firma musi zapłacić od 1000 do 30 000 zł, przy czym maksymalna kara przyznawana jest bardzo rzadko. Dla dużych firm z takich branż jak budownictwo, transport i przemysł (sami pracodawcy uważają je za najbardziej niebezpieczne dla zdrowia i życia pracowników), nie jest to skuteczna motywacja do wdrażania rozwiązań BHP. Co zatem jest taką motywacją? Reputacja firmy. Jest ona szczególnie istotna dla największych rynkowych graczy, dlatego w wiodących przedsiębiorstwach procedury BHP są często bardziej restrykcyjne, niż wymaga tego prawo. Otwarte pozostaje jednak pytanie, jak zmobilizować pozostałe podmioty do wdrażania zasad BHP? Chodzi zwłaszcza o sektor MSP, dla którego rozwijanie bezpieczeństwa oznacza na ogół dotkliwe koszty. Być może odpowiedzią na to pytanie okaże się program ZUS, w ramach którego przedsiębiorcy mogą uzyskać bezzwrotne dofinansowanie (duże firmy nawet do 500 000 zł, średnie do 340 000 zł, a małe maksymalnie 210 000 zł) na wszelkie inwestycje poprawiające bezpieczeństwo i higienę pracy.

Chodzi o „Program dofinansowania przedsiębiorstw”, który wdrażany jest przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych już od kilku miesięcy – notka informacyjna o programie została umieszczona na stronie internetowej ZUS 2 lipca tego roku. Na przełomie lipca i sierpnia odbyła się kampania medialna, która miała na celu nagłośnić całą sprawę – wygląda na to, że odniosła zamierzony skutek, ponieważ po jej przeprowadzeniu liczba wniosków o dofinansowanie napływająca do ZUS zwiększyła się kilkakrotnie.

Jakie korzyści otrzymają przedsiębiorcy? W ramach programu mogą uzyskać bezzwrotne wsparcie finansowe na wszelkie inwestycje poprawiające bezpieczeństwo i higienę w pracy. Dofinansowanie obejmuje trzy grupy projektów: inwestycyjne, o charakterze doradczym oraz inwestycyjno-doradcze. Pierwsza kategoria – projekty inwestycyjne – odnosi się do wszystkich działań dotyczących bezpieczeństwa technicznego, a więc rozwoju, modyfikacji i usprawnienia technicznego maszyn, urządzeń, systemów i środków ochronnych. Chodzi np. o zakup i instalację obudów, osłon i ekranów chroniących przed promieniowaniem optycznym, kabin i obudów dźwiękoizolacyjnych, urządzeń oczyszczających oraz uzdatniających powietrze czy urządzeń poprawiających bezpieczeństwo prac na wysokości (podesty stacjonarne, rusztowania ruchome, podesty ruchome, itp.). Druga kategoria – projekty o charakterze doradczym – dotyczą inwestycji mających na celu poprawę zarządzania bezpieczeństwem i higieny pracy, związane są z prowadzeniem oceny ryzyka zawodowego, realizacją procedur bezpiecznej pracy, planowaniem i monitorowaniem działań prewencyjnych w zakresie BHP. Przykładowe działania z tej kategorii to wykonanie pomiarów stężeń i natężeń czynników szkodliwych i uciążliwych występujących w miejscu pracy, przeprowadzanie analizy i oceny ergonomiczności miejsc pracy, wykonanie oceny bezpieczeństwa maszyn i instalacji technicznych. Ostatnia, trzecia kategoria, obejmuje projekty inwestycyjno-doradcze, a więc łączące dwie poprzednie kategorie.

Rafał JędruchniewiczWarto postawić sobie pytanie, czy program ZUS odniesie zamierzony efekt i realnie przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa pracy w Polsce? – Należy podkreślić, że otrzymane środki mogą przyczynić się do podniesienia świadomości w zakresie czynników wpływających na bezpieczeństwo w pracy, zarówno wśród pracodawców, jak i pracowników. Dofinansowanie przez ZUS działań z dziedziny bezpieczeństwa i higieny pracy pozwoli także przedsiębiorcom na podniesienie standardów bezpieczeństwa na wielu stanowiskach, np. wyposażenie maszyn w dodatkowe zabezpieczenia ochronne czy wykonanie pomiarów czynników szkodliwych, a w konsekwencji odpowiednie zastosowanie środków ochrony – mówi Rafał Jędruchniewicz, ekspert z działu składek ZUS w firmie Inventage Polska.

Program adresowany jest do wszystkich płatników, którzy odprowadzają składki na ubezpieczenie wypadkowe, ale w szczególny sposób premiuje sektor MSP. Jeśli sprawdzimy, jaki procent budżetu projektu podlega dofinansowaniu, okaże się, że mikro przedsiębiorstwa mogą liczyć na sfinansowanie 90% kosztów inwestycji, małe przedsiębiorstwa – 80%, średnie 60% a duże firmy, zatrudniające 250 i więcej osób, już tylko 20%.

Co zrobić, aby otrzymać pieniądze na poprawę bezpieczeństwa? Pierwszym krokiem jest złożenie „wniosku płatnika składek o udzielenie dofinansowania projektu dotyczącego utrzymania zdolności pracowników do pracy przez cały okres aktywności zawodowej”, który można pobrać na stronie internetowej www.zus.pl/prewencja (tam też dostępne są wszystkie informacje na temat programu). Drugi etap polega na formalnej ocenie wniosku, której dokonuje pracownik ZUS oraz ocenie merytorycznej, przeprowadzanej przez eksperta z dziedziny będącej przedmiotem działań prewencyjnych. Obecnie czas oczekiwania na weryfikację formalną wynosi około 3 miesięcy. Jeśli wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie, pora na III etap – podpisanie umowy na realizację projektu. Kolejny, IV etap polega na przekazaniu środków, których pierwsza transza wypłacana jest w ciągu 14 dni od podpisania umowy. Ostatni, V etap programu to odbiór projektu; wypłata drugiej transzy dofinansowania następuje w ciągu 30 dni od pozytywnego odbioru.

Komu najbardziej może pomóc ten program? – W mojej opinii z dotacji tej skorzystają głównie firmy z branż produkcyjnej, budowlanej oraz wydobywczej. To w tych dziedzinach istnieje bowiem największe ryzyko zawodowe związane z charakterem świadczonej pracy – tłumaczy ekspert Inventage Polska. Jak wynika z danych GUS za 2014 rok, ogólna liczba poszkodowanych na skutek wypadków przy pracy wzrosła w stosunku do 2013 roku o 374 osoby. Spadła natomiast wypadkowość, a więc liczba poszkodowanych na 1000 pracowników – w 2014 roku wyniosła 7,45. Najwyższy wskaźnik odnotowano w branży komunalnej (14,4) oraz w górnictwie (niecałe 14).

Rafał Jędruchniewicz, ekspert z działu składek ZUS w firmie Inventage Polska.