Wywiady

Czy obcokrajowcy uzdrowią polski rynek pracy?

Czy obcokrajowcy uzdrowią polski rynek pracy?

O tym, że zatrudnianie cudzoziemców sprzyja rozwojowi biznesu przekonuje się coraz więcej polskich przedsiębiorców. O wyzwaniach i pokonywaniu barier, które towarzyszą procesowi podjęcia pracy przez obcokrajowców w Polsce, rozmawiamy z Natalią Myskovą, Dyrektor ds. rekrutacji międzynarodowych oraz Justyną Lach, Dyrektor Linii Progres HR Logistics z Grupy Progres.

Rozmowa została przeprowadzona kilka dni przed atakiem wojennym Rosji na Ukrainę.

FOCUS ON Business: Na koniec 2020 r., według danych ZUS, w Polsce pracowała rekordowa liczba 725 tys. obcokrajowców, zaś w kwietniu 2021 r. było ich już 780 tys. Czy w naszym kraju łatwo jest zatrudnić cudzoziemca?

Natalia Myskova, Dyrektor ds. rekrutacji międzynarodowych, Grupa Progres: Proces zatrudniania cudzoziemców w Polsce nigdy nie był prosty, ale – na szczęście – obecnie jest łatwiej niż jeszcze kilka lat temu. Wtedy na rekrutacje obcokrajowców decydowały się tylko największe agencje pracy. Wymagało to specjalistycznej wiedzy, którą posiadało niewielu ekspertów. Szkolenia z legalizacji pracy cudzoziemców były bardzo popularne, powstawało też coraz więcej stanowisk dla specjalistów zajmujących się wspominaną legalizacją, obecnie spotykanych w wielu firmach. Nastąpił też wzrost liczby małych przedsiębiorstw zatrudniających obywateli innych krajów, a w urzędach powstały infolinie, których konsultanci odpowiadają na pytania dot. legalnego zatrudniania, dostępne są instrukcje, publikacje czy wideo-konsultacje na ten temat.

Justyna Lach, Dyrektor Linii Progres HR Logistics, Grupa Progres: Zmiany w obszarze organizacji pracy obcokrajowców są zauważalne. Obecnie, uproszczona procedura zatrudniania dotyczy obywateli 6 krajów – Ukrainy, Rosji, Białorusi, Armenii, Gruzji oraz Mołdawii. Do tej pory zdecydowanie łatwiejsze było legalne zatrudnianie osób dopiero przyjeżdżających do Polski, w porównaniu do tych, które w naszym kraju pracowały od jakiegoś czasu.

Zmiana pracodawcy oznaczała bowiem zmianę kompletu dokumentów pobytowych, a to skomplikowany i długotrwały proces. Modyfikują go przepisy obowiązujące od końca stycznia 2022 r. Mają one ułatwiać wiele rzeczy, w tym również wspomnianą żmudną procedurę zatrudniania obcokrajowców zmieniających stanowisko lub przechodzących do innego pracodawcy. Czy tak się stanie i będzie prościej? W tym momencie trudno powiedzieć, bo potrzebny jest czas – „okres próbny”, który pokaże, jak nowe przepisy sprawdzają się w praktyce.

Konieczność zebrania mnóstwa dokumentów, zawiłe przepisy i skomplikowane procedury urzędowe – wszystko to wygląda na obszar wymagający szerokiego zakresu wiedzy, nie mówiąc o odpowiedzialności, jaka się z tym wiąże. Z jakiego rodzaju barierami towarzyszącymi zapotrzebowaniu na pracowników z innych krajów zgłaszają się do Państwa klienci i jak im pomagacie? Czy wśród tylu formalnych procedur jest miejsce na indywidualne podejście do każdego przypadku?

J.L.: Jeśli chodzi o przepisy dot. cudzoziemców, to często są one zmieniane i aby za nimi nadążyć, aktualizujemy naszą wiedzę praktycznie każdego dnia. Największe bariery dotyczą zatrudniania osób z krajów nieobjętych uproszczoną procedurą. W większości przypadków do zalegalizowania pobytu cudzoziemiec potrzebuje zezwolenia typu „A”, na które czeka się znacznie dłużej niż na zwykłe oświadczenie o powierzeniu pracy. Do tego dochodzi czasochłonna i trudna droga do uzyskania polskiej wizy. Mimo że mamy wielu chętnych do pracy w Polsce, bardzo wielu z nich rezygnuje z procesu rekrutacji na jego kolejnych etapach oznaczających oczekiwanie na komplet dokumentów umożliwiających im przyjazd do Polski.

N.M.: Zmiany w prawie wymagają od nas stałego sprawdzania, co nakazują aktualne przepisy. Ten ciężar zdejmujemy z naszych klientów, których obsługujemy kompleksowo. Zaczynamy od pełnego audytu ich potrzeb. Później przechodzimy do działania – zajmujemy się całym, wieloetapowym procesem zatrudnienia oraz utrzymania pracowników: legalizacją pobytu i pracy, kwarantanną, zakwaterowaniem, szkoleniami, badaniami medycznymi, umowami, wypłatą wynagrodzeń, a nawet dostarczaniem odzieży roboczej dla pracowników.

Mimo rosnącej liczby klientów, do każdego z nich podchodzimy indywidualnie i dostosowujemy działania do zróżnicowanych potrzeb organizacji.

Najliczniejszą grupą wśród pracujących u nas obcokrajowców (ok. 75%) są Ukraińcy. To właśnie na Ukrainie Grupa Progres uruchomiła swój pierwszy zagraniczny oddział. Co sprawia, że obywatele tego kraju chcą tak licznie u nas pracować? Jakich umiejętności i cech szukają u nich polscy pracodawcy? W jakich branżach?

N.M.: Bliskość kulturowa oraz językowa Polski i Ukrainy, a także bardzo podobna mentalność obu narodów sprawia, że Ukraińcy szybko asymilują się nad Wisłą. To działa w obie strony i jest przyczyną zatrudniania Ukraińców przez polskich pracodawców oraz powodem, dla którego obywatele Ukrainy chętnie wybierają Polskę jako kraj imigracji zarobkowej.

J.L.: Dodam, że jeśli chodzi o pracodawców to polskie firmy cenią Ukraińców za ich zaangażowanie, wytrwałość, chęć do wykonywania obowiązków zawodowych nawet w trudnych warunkach, a także umiejętność szybkiego nabywania kompetencji wymaganych na danym stanowisku. Zaletą Ukraińców jest ich otwartość na pracę w nadgodzinach oraz w weekendy, która gwarantuje im możliwość większego zarobku i utrzymania rodziny mieszkającej na Ukrainie. Niektórzy pracodawcy oferują pracę dla par, które chętnie korzystają z takich ofert i razem przyjeżdżają do naszego kraju, rozpoczynając tu nowe życie. Branże, w których nie brakuje zajęć dla Ukraińców i w których najchętniej podejmują oni pracę to m.in. logistyka oraz produkcja, choć coraz częściej padają pytania o stanowiska pracy wymagające specjalizacji i wyższych kwalifikacji.

Czy zatem osoby do pracy zza wschodniej granicy są lekarstwem na coraz mocniej doskwierające firmom braki kadrowe? Czy pracownicy z Ukrainy są potencjalnie takimi, którzy mogą zostać w firmie na dłużej?

J.L.: Pracownicy z Ukrainy są bardzo dobrym rozwiązaniem dla polskich firm. Jednak ta grupa z roku na rok może się zmniejszać, bo inne kraje UE coraz chętniej otwierają się na zatrudnianie naszych wschodnich sąsiadów, oferują im m.in. znacznie wyższe wynagrodzenia. Oceniamy, że pozyskanie oraz utrzymanie Ukraińców w pracy będzie coraz trudniejsze. Ważne stanie się nie tylko oferowane wynagrodzenie, ale też warunki socjalne, zakwaterowanie czy bezpłatny transport do pracy oraz oczekiwane benefity, które są niestety rzadkością w przypadku pracowników tymczasowych. A to błąd, bo każdy dodatkowy element i dodatki pozapłacowe wyróżniają ofertę na rynku, przyciągają kandydatów i sprawiają, że chcą oni związać się z firmą na dłużej.

N.M.: To, czy pracownicy ze wschodu zostaną w Polsce na dłużej, zależy od kilku zmiennych. Z naszego doświadczenia wynika, że są grupy, które nie tylko deklarują, lecz także mieszkają nad Wisłą przez wiele miesięcy. Wśród nich są zagraniczni studenci i absolwenci uczelni zaczynający karierę w zawodach wymagających niskich kwalifikacji, ale planują rozwijać się i z czasem zmienić pracę z fizycznej na umysłową. Do zawodowych długodystansowców należą także osoby przenoszące się do Polski wraz z rodziną oraz te, które są tu od pewnego czasu i planują lub rozpoczęły proces zakupu mieszkania.

Dla obcokrajowca nieznającego naszego języka i przepisów znalezienie pracy w Polsce może być niezwykle trudne i stworzyć sytuację, w której jest on narażony na działanie nieuczciwych pośredników i firm gotowych zatrudniać nielegalnie. Co i rusz docierają do nas doniesienia np. o łamaniu praw pracowniczych czy o niegodziwych warunkach, w których zmuszeni są mieszkać pracownicy z innych krajów. Co osoba spoza Polski chcąca u nas pracować powinna zrobić, aby uniknąć takich zagrożeń?

N.M.: Takie sytuacje faktycznie się zdarzają, jednak nie powinny mieć miejsca. Grupa Progres jest przeciwna temu procederowi i robimy wiele, by mu przeciwdziałać. Nasza organizacja liczy ponad 20 oddziałów zlokalizowanych w Polsce oraz kilka w Ukrainie, a w każdym z nich pracują dwujęzyczni konsultanci. Kontakt z nimi to pierwszy i podstawowy krok do tego, by uniknąć oszustów, którzy często wprowadzają pracowników w błąd. Niestety, liczba łamiących prawo i nieuczciwych pośredników jest spora; nadal bardzo często słyszymy o próbach sprzedaży i podrabianiu dokumentów czy niepodpisania umowy. Dlatego najlepiej korzystać z oferty dużych agencji – takich jak nasza – które mają wieloletnie doświadczenie i stoją na straży legalnego zatrudniania oraz wspierają pracowników na każdym etapie tego procesu, również po jego zakończeniu.

J.L.: Zgadzam się z tym, co powiedziała Natalia, należy współpracować tylko z doświadczonymi, rozpoznawalnymi, sprawdzonymi agencjami pracy, które mają dobrą reputację oraz są w stanie przedstawić historie ludzi, którzy korzystali z ich usług. Ważne jest sprawdzenie wiarygodności i opinii poprzednich pracowników. Od początku rekrutacji agencję powinna reprezentować osoba, która komunikuje się z kandydatem w jego języku ojczystym. Trzeba też czytać dokumenty, które podpisujemy i obowiązkowo prosić pracodawcę, aby były one napisane również w naszym języku ojczystym lub innym zrozumiałym dla nas. Profilaktycznie – przed przyjazdem do Polski warto dowiedzieć się, gdzie zlokalizowana jest ambasada kraju, z którego się pochodzi, która w razie potrzeby udzieli wsparcia prawnego i informacyjnego.

Nie jest tajemnicą, że wielu obcokrajowców przebywa w naszym kraju nielegalnie. Czy takim osobom chcącym „zacząć od nowa” i pracować w Polsce również możecie pomóc?

J.L.: Pracownicy są zatrudniani na czarno często nie ze swojej winy, ale dlatego, że trafili na nieuczciwego pośrednika. Oczywiście jesteśmy w stanie pomóc takim osobom, jednak każdy przypadek musimy rozpatrywać indywidualnie. Poza wsparciem obejmującym np. legalne zatrudnienie możemy również udzielić pomocy polegającej m.in. na profesjonalnym doradztwie naszych ekspertów z dziedziny prawa, którzy doskonale znają obowiązujące przepisy.

N.M.: Niestety nie każdej osobie, pracującej w Polsce nielegalnie, udaje się pomóc. Nie zostawiamy ich jednak samych – doradzamy kontakt ze strażą graniczną i zgłoszenie wniosku o pomoc w dobrowolnym powrocie do kraju pochodzenia oraz o skrócenie terminu zakazu wjazdu do Polski. Co więcej, przepisy z tarczy antykryzysowej wprowadzonej w związku z pandemią, dają duże pole do rozwiązania wszelkich problemów związanych z legalnym pobytem i pomagają uniknąć wielu nieprzyjemności wynikających z pracy w szarej strefie.

Czy znowelizowana ustawa o cudzoziemcach to rzeczywiście „gamechanger”? Jakie ujęte w niej zmiany są korzystne z punktu widzenia zagranicznych pracowników i pracodawców zainteresowanych przyjęciem do zespołu obcokrajowca?

N.M.: Nowelizacja, która weszła w życie 29 stycznia jest faktycznie największą zmianą w ciągu ostatnich 10 lat, czyli od momentu, gdy bardzo mocno zaczęła wzrastać liczba cudzoziemców zatrudnianych w Polsce. Najbardziej oczekiwane modyfikacje dot. wydłużenia okresu obowiązywania oświadczenia o powierzeniu pracy oraz uproszczeń w wydawaniu decyzji o pobycie czasowym i pracy. Pozostaje pytanie, czy wdrożone zmiany sprawdzą się w praktyce?

J.L.: Ja również zadaję sobie to pytanie i liczę, że nowe przepisy uda się wdrożyć bez większych problemów. Jest to szczególnie ważne, bo znowelizowana ustawa była potrzebna. Jej główne zmiany dotyczące wydłużenia obowiązywania oświadczeń oznaczają, że pracownik będzie mógł pracować w Polsce przez dłuży czas bez konieczności przerwy i wyjazdu na Ukrainę. Dodatkowo, zmienia się sposób obowiązywania Kart Pobytu oraz Zezwoleń typu „A”– nie będzie, jak dotychczas, konieczności zmiany dokumentów przy zmianie stanowiska czy stawki. Ułatwi to dostęp do legalnego rynku dla wielu osób, które – przez różne życiowe zawirowania – musiały rozstać się z poprzednim pracodawcą.

Dziękujemy za rozmowę.