Wywiady

Ładowarki aut w biurowcach

Ładowarki aut w biurowcach

Od 2035 roku Unia Europejska planuje wprowadzenie całkowitego zakazu sprzedaży aut z silnikami spalinowymi. Daleka perspektywa? Jeśli wziąć pod uwagę, że Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych z grudnia 2021 roku precyzuje zasady, na których deweloperzy i właściciele nowych i modernizowanych budynków mają zapewnić infrastrukturę do ładowania pojazdów elektrycznych, przyszłość wydaje się bliższa.

Rozmawiamy z Robertem Zdunkiem, Partnerem Zarządzającym w GoodRoom Sp. z o.o., o tym jak radzić sobie z elektromobilnością w kraju, w której zwiększenie mocy umownej z dostawcą energii w celu instalacji ładowarki w nieruchomości jest, w najlepszym przypadku, czasochłonne.

FOCUS ON Business: Skąd u specjalisty infrastruktury budynkowej temat stacji ładowania?

Robert Zdunek, GoodRoom Sp. z o.o: Marzenie. Choć amator elektromobilności bez samochodu elektrycznego to średni entuzjasta... Elektryka nie kupiłem właśnie z powodu niskiej dostępności infrastruktury do ładowania. Zaczęliśmy rozmawiać na ten temat z naszymi Klientami z obszaru fit-out, zarządcami i właścicielami budynków. Okazało się, że braki dotyczą także ich klientów, najemców, pracowników i gości budynku, którzy dopytują o możliwość ładowania samochodu w trakcie spotkania lub pracy. Z badań wynika, że to właśnie w domu i w miejscu pracy będzie miało miejsce 80% doładowań samochodów elektrycznych. Pozostałe 20% przypada na miejsca użyteczności publicznej. Inna sprawa, że od infrastruktury budynkowej do stacji ładowania jest już całkiem blisko.

Z uwagi na niezbędne instalacje?

  Ze względu na potrzebę dostosowania aranżacji, odpowiednich instalacji i przyłącza energetycznego do montażu ładowarki. W większości polskich biurowców skalowanie w kierunku elektromobilności nie było wzięte pod uwagę podczas ich budowy. A w polskich warunkach proces zwiększenia mocy umownej z dostawcą energii w modernizowanym budynku jest w najlepszym razie praco- i czasochłonny, przynajmniej w większych miastach. Procedura wnioskowania o zwiększenie przyłącza może zająć nawet 180 dni... lub dłużej.

  Podczas dostosowywania infrastruktury pod instalację stacji ładowaniawarto dobrze znać się na elektryce, aby wykonanie było bezpieczne, wydajne i estetyczne. Dobrze też mieć rozwiązanie, które pozwala wykorzystać aktualną moc budynku bez czekania na zwiększenie mocy przyłącza. W pierwszym przypadku przydają się kompetencje GoodRoom jako firmy fit-out; pod kątem drugiego rozwiązania znaleźliśmy ładowarki, które pozwalają wykorzystać „tylko” nadwyżkę mocy budynku.

Przed chwilą brakowało mocy, a teraz mamy nadwyżkę?

  Moc budynku zawsze jest planowana z nadwyżką. Tyle, że te nadwyżki są zbyt małe na podłączenie na stałe kilku stacji ładowania. Średniej wielkości biurowiec w polskim mieście dysponuje mocą umowną około 800-900 kW, i aby podłączyć pod taki budynek 10 standardowych ładowarek o mocy 22 kW potrzeba ok. 220 kW. Zwiększenie przyłącza budynku o taką wartość będzie prawdopodobnie trudne do osiągnięcia w dużych miastach. Nie wspominając o tym, że w przyszłości ładowarek powinno być znacznie więcej w takim budynku. Stacje ładowania, które znaleźliśmy dysponują funkcją tzw. Dynamicznego Zarządzania Mocą. Komunikują się z BMS budynku, ile mocy w danej chwili pobiera budynek i możliwą nadwyżkę wykorzystują do ładowania aut. Dynamiczne Zarządzanie Mocą pozwala w pełni wykorzystać moc umowną budynku.

  Dodatkowo ładowarki Inbalance, tworzą tzw. klastry stacji ładowania. 1 klaster może mieć do max 5 stacji ładowania, z 2 gniazdami każda, co oznacza 10 punktów ładowania zainstalowanych na 1 kablu. Klaster rozdziela dostępną moc między poszczególne ładowarki. To bardzo dobre rozwiązanie, ponieważ ładowane jednocześnie samochody mają zróżnicowane zapotrzebowanie na moc; wynika to z różnego stopnia naładowania pojazdów w danym momencie oraz zróżnicowanej szybkości ładowania w każdym modelu elektryka.

Instalacja stacji ładowania to długi proces?

  Jak zwykli mówić prawnicy, to zależy. W tym przypadku zależy od budynku, lokalizacji, instalacji i rodzaju ładowarki. W przypadku ładowarek Inbalance jest to proces szybki dzięki konfiguracji klastrowej (instalacja 10 punktów ładowania na „jednym kablu”) oraz możliwości instalacji zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz budynku (IP54, zabezpieczenia różnicowoprądowe i nadprądowe oraz mierniki energii elektrycznej w ładowarce).

  Nie należy także zapominać o procedurze badań UDT dopuszczających ładowarkę do eksploatacji. W jednym i drugim przypadku najdłuższy jednak będzie proces ewentualnego zwiększenia mocy umownej. Tu Inbalance wygrywa, bo umożliwia działania bez ingerencji w przyłącze.

Dlaczego temat stacji ładujących do pojazdów elektrycznych pojawił się akurat teraz?

  Rynek elektromobilności w Polsce rośnie z każdym miesiącem. To jasne, że trzeba będzie odpowiedzieć na potrzeby użytkowników pojazdów w biurowcach i lokalach. Wystarczy, że kilka biurowców w dużym mieście zapewni stacje ładowania. Pozostałe nie będą miały wyjścia i, chcąc pozostać konkurencyjnymi, będą musiały zainstalować u siebie takie stacje.

  Jeśli jednak kwestia konkurencyjności to za mało, to mogą zmusić nas do tego wymogi prawne. Od marca 2021 r. obowiązuje unijna dyrektywa, która na deweloperów i właścicieli budynków mieszkalnych oraz niemieszkalnych nakłada obowiązek zabezpieczenia odpowiedniej infrastruktury do ładowania pojazdów elektrycznych. Wymóg obejmuje zarówno nowo powstające, jak i modernizowane budynki. A od roku 2035 UE planuje wprowadzenie całkowitego zakazu sprzedaży aut z silnikami spalinowymi. Warto więc spełnić moje marzenie.

Dziękujemy za rozmowę.

Artykuł pochodzi z magazynu:
FOCUS ON Business #6 September-October (5/2022)

FOCUS ON Business #6 September-October (5/2022) Zobacz numer